(65kB)

strona główna
księga gości
archiwum
mój funtest
blogi
linki
reklama



czytane blogi
klaudyna1504.mylog.pl
anetula.mylog.pl
madziullek.mylog.pl
chaotic.blox.pl
blogfm.blox.pl

przydatne linki
nakaca.pl
wpadka.pl
kocham.republika.pl
nastolatek.pl
teksty.org

reklamówka


przeszłość
2011
grudzień
2007
listopad
kwiecień
2006
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
2005
luty
2004
październik
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2003
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
styczeń
2002
listopad
październik
wrzesień




  2011-12-22 12:05:58  

     [] Test

    Próba generalna



  2007-11-09 18:16:20  

     [] Żyje. On żyje

    Tak dla podtrzymania adresu :)



  2007-04-05 11:41:22  

     [] Podtrzymanie

    Podtrzymanie bloga przy życiu :)



  2006-07-27 22:36:57  

     [] Ostatnich dni klika [165]

    Ostatnio jakoś rzadko piszę. Fakt faktem, że przy kompie spędzam sporo czasu, ale jakoś nie chce mi się pisać. Zastanawia mnie teraz fakt związany z dwoma "galami anonimami", którzy pisali komentarze do ostatniej notki. Kim oni są?

Niedziela. Wyjazd do Brennej z rodzinką :) Śmiesznie było, szczególnie gdy byliśmy w Kościele, a właściwie to obok niego, bo tam jeden Kościółek jest taki malutki. Również obok nas latało pełno małych dzieciaczkówm, każde z nich pewnie z innego miasta, zapewne pierwszy raz widziały się na oczy, a potrafiły bez żadnych skrupułów podejść do siebie i ze sobą się bawić. I od tamtej pory nie potrafię zrozumieć dlaczego w ludziach znika ta bezpośredniość? Dziwne jest dla mnie to, iż taka wspaniała cecha zanika u ludzi. Puźniej pojechaliśmy do jakiejś góralskiej restauracji, zjedliśmy obiadek i jak reszta genialnej bandy, która w owym czasie była w Brennej, poczliśmy nad rzekę. Ja wyłożyłem się na brzegu i przez dość długi czas pogrążony byłem w lekturze gazetki. Potem wybraliśmy się do znajomych i tam spędziliśmy resztę dnia.

Poniedziałek, wtorek. Nuda w szarym blokowisku.

Środa. Wybrałem się z bratem do miasta w celu zaczerpnięcia informacji na temat kosztów naprawy mojego telefonu. Totalna kicha gniazdo ładowania zepsute i jestem ok. 30 do 45 złoty w plecy. Choć łażenie od serwisu do serwisu nie jest zbyt ekscytujące to jednak końcówka pobytu w mieście była śmieszna, powiedziałbym wręcz idiotyczna. Mojemu kochanemu braciszkowi zachciało się pić, więc wdepneliśmy do Żabki (a może na żabkę?) i tam kupiłem Fantę, a bąbeli szeptały, że za chwilę może nam uciec autobus. Bamboocha! I jechała 11, a ja dupa w troki i lecę jak szalony, wchodzę do autobusu, zaglądam, a mojego brata nie ma... Zaglądam leci, drzę się po kierowcy żeby chwilę poczekał, a mój kochany braciszek zaczyna iść piechotką i olał ten autobus, pojechał następnym i całą Fantę mi wychlał...

Czwartek. Kolejny szary dzień w blokowisku, eh...

Jutro. W końcu pujdę na Rudę, bo od wtorku miałem zamiar iść, ale jakoś nie było z kim.

"Monotonia jest prawem natury. Zobacz, w jaki monotonny sposób wschodzi słońce."
Autor nieznany

P.S. Moje słoneczko - gg: 2111227



  2006-07-21 17:51:47  

     [] Smutek [164]

    Tak się zastanwiam czy tego bloga ktokolwiek czyta, czy ktokolwiek zagląda tu w poszukiwaniu nowych notek bez pseudoreklamy na gg, czy ktokolwiek o mnie w ogóle pamięta. Miło jeśli ktoś tu zagląda, ale wydaję mi się, że takich osób jest mało, choć statystyki pokazują , że jest was ok. 5 osób dziennie, zawsz e coś. Tu przynajmniej przypadkowi ludzie wpadają...

Smutek to jedna z emocji. Osoba odczuwająca smutek odbiera go najczęściej jako zjawisko negatywne. Smutek jest jednym z głównych objawów depresji. Towarzyszy mu często rozdrażnienie, złość itp. Smutek pojawia się np. wtedy, gdy w czymś się nam nie powodzi. Nieraz smutek łączy się z samotnością. Jest to uczucie typowo negatywne objawiające się poczuciem zrezygnowania i nieraz silnej bezsilności wobec ludzi. Różne osoby różnie reagują na smutek. Niektóre są osowiałe, inne nieraz robią się nerwowe. To uczucie nieraz jest ignorowane przez społeczeństwo, ale długotrwały, nasilający się smutek, może doprowadzić do depresji.Jest to okres w którym wystepują myśli samobójcze. Źródło Wikipedia.org

To tyle odnośnie tego co we mnie siedzi, bo nie mam ochoty użalać się nad tym, że ludzie mają sklerozę i zapominają o pewnych rzeczach, nad tym, że jestem stara dupa i leci mi już 17 rok życia, nad tym, że jestem sam jak dwa palce, znaczy się jeden, bo dwa są razem ;), nad tym, że przypadkowo chciałem dziś 3 razy pod auto wskoczyć na pasach, nad tym, że tam jest stary rozkład autobusów, nad tym, że nie wiadomo gdzie nas wpuszczą na dyskotekę i nad wszystkim innym, bo nie mam sił o tym pisać :(

349 dni temu była sobota...

"Siedzieliśmy wpatrzeni tak jak dzieci, które jeszcze nic nie wiedzą"
Ira "Ona jest ze snu"

P.S. Mam krzywy kręgosłup. Za dużo kompa, za dużo :(

Dobry sen, zdrowy dzień, proste plecy,bez wątpienia zawsze dla mnie,
brak depresji

Myslovitz "Fikcja jest modna"

P.S.2. Czasami chciałbym, aby tak wyglądał mój dzień, eh.




  2006-06-28 17:16:05  

     [] Pomidorki po 2 złote za kilo, po 2 złote [163]

    Pomidorki, ogóreczki, kalafior :P Matko jak można tyle się drzeć i to przez tyle godzin - targ to szatńskie miejsce, za dużo wrzasku, ale musiałem się poświęcić i w końcu kupić sandały, bo moje stopy już dłużej nie wytrzymałyby tych upałów. I kupiłem u "Górali" fajna jaśniutkie sandałki. Po zakupach, zasiadłem u fotografa i zrobiłem sobie zdjęcia do nowej szkoły. Z tego co mi wszyscy mówią wyszedłem bosko. Jeśli ktoś chce to mogę dać komuś jedno, bo mam o 3 sztuki za dużo. Potem jeszcze zrobiłem napad na bibliotekę i wróciłem do domu, a po godzinie już byłem na Rudzie. Około godziny 12:45 mojej komórce tak przygrzało, że w końcu wypociła, iż dostałem się do 2 LO (do Hany, czy tam do Frycza - jak to obecnie jest) i znów jestem A-klasa, profil matematyczno-fizyczny. Ale jakoś się nie cieszę i chyba jeszcze długi czas nic mnie w życiu nie będzie cieszyć... Ale o tym napiszę innym razem.

Remont na blogu przebiega pomyślnie. Staram się falami zmieniać wszystko, aby nie robić tu bajzlu i żeby dało się jako tako czytać to co napisałem. Najważniejsze zmiany to menu po lewej stronie i zmieniające się obrazki w tle, co dodaje teraz nieco świerzości na tym czarnym tle, bo życie przecież jest kolorowe, nieprawdaż? Piszcie w komentarzach co jeszcze byście zmienili, ewnetualnie dodali na moim blogu.

"Choroba pozwala poznać słodycz zdrowia, zło - dobra, głód - sytości, zmęczenie - wypoczynku."
Heraklit z Efezu
"...samotność-miłości..."
Kubuś P.

(kto wie o co chodzi ten wie, a ten jeden obrazek o tym szczególnie sugeruje)



Copyright [c] 2002 - 2006 by Jakub 'kupczak' Sitek
Powered by blog.pl
kupczak.blog [vol. 10.1.3]